dziecuk
dziecuk
Dziś jest    
dziecuk
koło pomocydzieciom z cukrzycąStrona g??wna
dziecuk
koło pomocydzieciom z cukrzycąCukrzyca co robi? ?
dziecuk
koło pomocydzieciom z cukrzycąO nas
dziecuk
koło pomocydzieciom z cukrzycąHistoria ko?a
dziecuk
koło pomocydzieciom z cukrzycąSiedziba
dziecuk
koło pomocydzieciom z cukrzycąGaleria
dziecuk
koło pomocydzieciom z cukrzycąOrganizacja Po?ytku Publicznego
dziecuk
koło pomocydzieciom z cukrzycąImprezy
dziecuk
koło pomocydzieciom z cukrzycąZarz?d
dziecuk
koło pomocydzieciom z cukrzycąTurnusy rehabilitacyjne
dziecuk
koło pomocydzieciom z cukrzycąKontakt
dziecuk


HISTORIA

ISTNIEJEMY od 1982r.


Ponad trzydzieści lat temu, grupa rodziców dzieci u których stwierdzono cukrzycę, postanowiła wspólnie coś zrobić, by tym młodym chorym i ich rodzinom spróbować pomóc. Być pośrednikiem , łącznikiem, starszym kolegą, można to różnie nazywać, między lekarzem i szpitalem a samym chorym i jego najbliższymi. Być pomocnym, wesprzeć, poradzić, powiedzieć to samo ale inaczej, z perspektywy, z doświadczeniem. Właśnie wymiana doświadczeń - szerzenie popularnej wiedzy medycznej, organizowanie wakacji, wspólne przedstawianie swoich, często nie dostrzeganych problemów i spraw przedstawicielom władz, urzędnikom, to podstawowe zadania koła cukrzycowego. Uczyć ŻYĆ, z chorobą, by ta wywołała jak najmniej problemów, kłopotów, spustoszenia w organiźmie. Młodym, bardzo młodym organiźmie.

Pierwszą szefową, organizatorką grupy rodziców dotkniętych tym samym kłopotem, która w Towarzystwie Przyjaciół Dzieci utworzyła Koło cukrzycowe, była pani Jadwiga Strykowska. Posiadła ogromne osiągnięcia. Przecierała ścieżki. Wynegocjowała lokal, który stał się siedzibą, organizowała doszkalanie rodziców; wakacje pod okiem lekarza pielęgniarek i innych speców ale bez rodziców; próbowała organizować życie klubowe; inicjować zajęcia warsztatowe. Bo w tym wszystkim trzeba przecież myśleć, jak goić powstałe rany w psychice samych dzieci jak i ich rodzin. A czasy były jakże niezwykle trudne. W kraju przecież wszystkiego brakowało. Trochę pomagała zagranica. Rolą koła była powolna i nieustanna edukacja : siebie nawzajem, rodzin , dzieci czyli chorych, środowiska . Robić wszystko, by choroba fizycznie i psychicznie szkodziła jak najmniej. A to wszystko naturalnie w atmosferze społecznikowskiej. Przez cały okres istnienia , co roku organizowano wakacje i turnusy rehabilitacyjne, bywało że osobno dla młodszych i starszych, bywało że zagraniczne, czasami oprócz letnich i zimowe. Wszystko zależało od pozyskanych funduszy. Z pieniędzmi wszystko staje się prostsze, łatwiejsze. A o te fundusze ostatnio niestety coraz trudniej.

W 1997 roku, przewodnią rolę w kole przejęła Wanda Służewska. Zasadniczy kierunek tego co ma robić koło, wytyczyło samo życie i kontakty z chorymi. Robić to czego nie może, nie potrafi, nie umie z jednej strony szpital, służba zdrowia - a z drugiej - dom, środowisko. Tu nie ma miejsca na błyskotliwą karierę, korzyści materialne . Koło zrzesza dzieci i ich rodziców z terenu miasta Poznania, okolic bliższych i dalszych, bywa z miast niegdyś wojewódzkich w dzisiejszej Wielkopolsce. Nikogo się nie odsyła, jeżeli chce należeć do nas i korzystać z tego co proponujemy. W sumie około 300 - bardziej i mniej aktywnie uczestniczących w życiu. A życie koła to oprócz wspomnianych turnusów rehabilitacyjnych latem (takie wakacje bez rodziców, pod okiem lekarza, kontrolą pielęgniarek, z kadrą o przygotowaniu rehabilitacyjnym), spotkania z dziećmi i rodzicami z okazji Dnia Dziecka, św.Mikołaja lub Gwiazdora, cotygodniowe dyżury w siedzibie by przyjąć nowych chorych, porozmawiać o cukrzycy i około problemach. A jest ich niemało. Przecież na problemy choroby głównej jakże często nakładają się te wynikające z okresu dojrzewania, kłopotów w szkole, często innych chorób, przygotowań do życia w rodzinie bo przecież czas idzie naprzód, i innych kłopotów życiowych jak choćby rozchodzenia się rodziców.

W trakcie rozmów, spotkań, w różnym gronie i czasie zaczęła się tworzyć nowa, uwspółcześniona wizja organizacji dzieci z cukrzycą. Z resztą może nie tylko dzieci, ale także młodzieży, która by tego chciała i potrzebowała. Powstał zamysł utworzenia czegoś bardziej dopasowanego do potrzeb i wymogów XXI wieku. Nie rezygnując z dotychczasowych najistotniejszych działań i doświadczeń, utworzyć środowiskową świetlicę młodych z cukrzycą. Młodych, bo chcemy by nasza propozycja i nasz program były skierowane nie tylko do dzieci ale wszystkich młodych których łączy wspólna towarzyszka życia - cukrzyca. To przedsięwzięcie stało się centralnym motywem obchodzenia jubileuszu. Istotą świetlicy mają być spotkania klubowe samych zainteresowanych (chorych i ich opiekunów, rodziców) z osobami doświadczonymi, obytymi z chorobą, mającymi w sprawie coś interesującego lub ważnego do powiedzenia. Dotąd o tym nie wspomniano, ale żyjąc z cukrzycą należy nauczyć się bardzo odpowiednio dawkować ruch i wysiłek fizyczny. By się tego nauczyć stwórzmy kącik do ćwiczeń na specjalistycznych przyrządach pod okiem instruktora. Po intensywnych, cały czas kontrolowanych ćwiczeniach, należy spocone ciało odświeżyć. Niezbędna będzie więc łazieneczka z natryskiem. Wykąpany, odświeżony chętnie usiądzie na chwilę przy komputerze. To urządzenie i symbol naszych czasów ciągle jeszcze nie dla wszystkich dostępne, może łagodzić dystanse, edukować, a przede wszystkim przy pomocy internetu przybliżyć świat, zamknąć granice, ułatwiać poznawanie, nawiązywać środowiskowe kontakty. Nie wszyscy chętni od razu zmieszczą się przy dwóch monitorach więc jako poczekalnia, a równocześnie niezwykle towarzyska gra do dyspozycji stoi stół bilardowy. Jeżeli mamy życzenie porozmawiać bardziej kameralnie, to zapraszamy do kącika klubowego na herbatkę. Z daleka ekranem kusi kącik RTV z odtwarzaczem i ciekawą projekcją wideo. Wizja tak działającej świetlicy środowiskowej opanowała kilka głów, że wszystkie inne plany w związku z rokiem jubileuszu zostały przesunięte na dalszy plan. Krok po kroku, w piwniczych pomieszczeniach użyczonych przez PSM Winogrady na siedzibę zaczęliśmy tworzyć to co mogą dziś Państwo oglądać jako półmetek. Mamy długi, mamy obiecane dofinansowania, ale przede wszystkim mamy wcale nie małe grono wspaniałych ludzi, którzy zdecydowali się nam pomóc. Ludzi, których wielu, gdyby nie ten szalony zamysł utworzenia świetlicy, nie było by okazji spotkać. Możecie być z siebie dumni. Pomagając chorym na cukrzycę, a nasze wspólne działania wierzę że temu służą, pomagacie całemu społeczeństwu dając cudowny wzór i sprawiając, że w przyszłości będzie wśród nas mniej powikłań cukrzycowych. Strasznych, często wręcz tragicznych dlatego specjalnie przeze mnie w tym tekście pomijanych, ale jakże realnych. Pomagacie państwo w różny sposób. Przekazując swoje wyroby, które później trafiają do naszych podopiecznych, dobrą radą, darowizną w postaci materiałów budowlanych, sprzętów, dodatkowym specjalnym rabatem przy okazji czynienia zakupów lub usług , albo konkretną dotacją finansową. Dzisiejsze spotkanie, poza uzewnętrznieniem podziękowań, ma pokazać, że nie sprzeniewierzyliśmy darów, że jest jeszcze sporo do zrobienia, by zgodnie z zamysłem, świetlica mogła, jeżeli zajdzie potrzeba, tętnić życiem nawet codziennie. Liczymy także na to, że rozniesiecie Państwo wiadomość, o naszej organizacji, która, jeśli fundusze pozwolą może dla Poznaniaków i Wielkopolan jeszcze wiele uczynić. Znajdzie się tu jeszcze miejsce dla wielu darczyńców czy nawet sponsorów generalnych za którymi ciągle się rozglądamy. W zupełnie przypadkowej kolejności przedstawiam osoby, firmy, organizacje bądź instytucje, które najbardziej nam dotąd pomagały, są w trakcie lub mamy nadzieję że teraz to uczynią:

dystrybutorzy farmaceutyczni i sprzętu medycznego : "Disetronik" - p.Renata Szczygieł, "Abbott" -p.Mariusz Lewandowski, "Hand-Prod" - p. Andrzej Ziętkiewicz, "Novo-Nordisk" - p. Jolanta Dymek, "Beyer" - p.Marek Fiksa, " El-lili"- p.Olga Prager; Radio "Eska", Brickomarche ze Swarzędza, PUE "Energobud", Spółdzielnia Mieszkaniowa Winogrady, Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo Kredytowa z Wrześni, p.p.Katarzyna i Przemysław Malakowie, p. Jolanta Porzegowska, firma "Progres", "Leroy Merlin"- z Komornik, Winogradzka Telewizja Kablowa, Zespół Elektrocieołowni Poznańskich, "ENEA", Międzynarodowe Targi Poznańskie, "Niedźwiedź & Lock" z Lubonia, Osiedlowy Dom Kultury "Pod Lipami", "Familijny Poznań" - p.A.Grzybowski, przedstawiciele Urzędu Miejskiego : w osobach p.p.Małgorzata Załuska, Grażyna Brzostek ; prof. Eugeniusz Korman i dr Piotr Fichna z Instytutu Pediatri AM; kawa "Astra"; "Coca-cola"; "Eurovita"; "Goplana"; firma"Glutenex" z Sadów



Valid CSS!  Valid HTML 4.01 Transitional

dziecuk
projekt i wykonanie www.tami.pl